27 sty 2012 o 6:46

W zgodzie z naturą

Z żalem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że auta coraz rzadziej produkowane są po to, by dawać swoim użytkownikom przyjemność. W redukcji rozkoszy z jazdy efektywne są szczególnie przepisy Unii Europejskiej, ograniczające spalanie i wydzielanie spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zaobserwować można chociażby przeglądając osiągi najnowszych samochodów – troska o naturę w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą osiągów. Nawet samochody z jednostką centalną diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi największymi usterkami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. W największym stopniu cierpią jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 WCE i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też “zielony” samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny środowisku Leon ma możliwość utrzymać się w sektorze kompaktów? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo ewidentnie uproszczona. Może więc wystarczy Seat Leon 3, by – żyjąc w harmonii z przyrodą – nie wydawać sobie wyroku na hiobowe udręki, powiązane z absurdalnie małym zasięgiem?

Tagi:, ,

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.